Wyciekły informacje, że Rosja i Chiny współpracują przy tworzeniu propagandy
Rosja i Chiny współpracują, tworząc wspólnie treści propagandowe przez swoje media państwowe. Tak wynika z wycieku, do którego doszło w wyniku ataku hakerskiego w 2022 roku przeciwko Wszechrosyjskiemu Nadawcy Radiowo-Telewizyjnym.
W tym tekście (3)
Atak na VGTRK
Jak czytamy w serwisie Biznes Alert, atak hakerski został przeprowadzony w ubiegłym roku przeciwko Wszechrosyjskiemu Nadawcy Radiowo Telewizyjnym, który to odpowiada za zarządzanie wszystkimi państwowymi nadawcami radiowo telewizyjnymi w Rosji.
VGTRK jest państwową spółką medialną w Rosji, która obsługuje nie tylko stacje telewizyjne i radiowe, ale także media internetowe. To jedna z największych firm medialnych w Rosji, a jej kanały telewizyjne i radiowe należą do najchętniej oglądanych i słuchanych w kraju. Z opisu jej samej wynika, że misją firmy jest dostarczanie opinii publicznej wysokiej jakości i obiektywnych informacji oraz promowanie rosyjskiej kultury i wartości.
W powszechnej opinii jednak VGTRK tworzy treści propagandowe, które mają na celu wpływanie na ludzi przez wywoływanie u nich emocji i przekonań oraz promowanie swoich interesów w polityce zagranicznej i komunikacji zewnętrznej. Efektem ataku hakerskiego jest niejako potwierdzenie tej opinii, bo z wykradzionych danych wynika, że umowa na tworzenie takich treści między Rosją i Chinami obowiązuje już od połowy 2021 roku.
Rosja i Chiny łączą siły?
“Wśród sygnatariuszy porozumienia dotyczącego wspólnego tworzenia i rozpowszechniania treści informacyjnej, koordynowania działań medialnych i reagowania na sytuację kryzysowe poza ministerstwami są państwowe rozgłośnie i agencje informacyjne, prasa, ale także…Huawei, który posiada swoją platformę streamingową Migu Video.” - czytamy w serwisie Biznes Alert, który podaje, że umowa wymienia 64 wspólne projekty medialne, które zostały uruchomione lub były w fazie rozwoju.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że współpraca ta ma na celu kierować treści głównie do odbiorców krajowych, ale Chiny, jak i Rosja mocno rozszerzyły obecność w mediach zagranicznych w ciągu ostatnich 10 lat, np. za pośrednictwem anglojęzycznych stacji.
Rewanż
Jak twierdzą dziennikarze skupieni wokół grupy medialnej Meduza, do tej pory to Chiny tworzyły więcej treści propagandowych, a rosyjskie media je kolportowały, np. jeśli chodzi o afery związane z covid-19, w tym na temat źródła pochodzenia wirusa.
Biznes Alert podał, że kiedy wybuchła wojna, Chiny dostały możliwość zrewanżowania się, powielając rosyjskie przekazy propagandowe o rosyjskiej inwazji. Tu Chiny miały pomagać w temacie rzekomej obecności na Ukrainie amerykańskich laboratoriów pracujących nad nowymi szczepami wirusów.
