Przejdź do treści
Polityka Bezpieczeństwa

Bezpieczeństwo firmy. Technologie, prawo, standardy i praktyka.

Wyszukiwarka

Szukaj w politykabezpieczenstwa.pl

Newsletter

Udana kariera USB-C. UE od dawna chciała "jednej ładowarki"

Unia Europejska od ponad dekady postulowała o wprowadzenie prawa „jednej ładowarki”, czyli takiego rozwiązania, które można byłoby zastosować we wszyskich urządzeniach mobilnych – od smartfonów, przez tablety, aparaty fotograficzne, urządzenia wearable, aż po laptopy. Wtorkowe (4.10) głosowanie nad tą sprawą w PE zdaje się kończyć długi prawniczo-ekologiczny maraton w tej sprawie.

W tym tekście (4)

Jedna ładowarka

Idea jednej ładowarki w Unii Europejskiej pojawiła się bardzo nieśmiało już w pierwszej dekadzie XXI wieku. Kiedy w 2008 roku, podczas targów GSMA w Barcelonie, pojawiło się tylko hasło „jednej ładowarki”, producenci i eksperci podchodzili do niego, jako absolutnie niewykonalną misję. Przypomnijmy, że niektórzy producenci mieli z tym poważny problem, stosując różne ładowarki do różnych modeli telefonów z tej samej fabryki.

Jeśli ktoś pamięta ładowarki do Nokii z „cienką” i „grubą wtyczką” oraz przeróżne „patenty” różnych producentów, wie, o czym mówimy. O jednej ładowarce dla całej branży faktycznie mogli marzyć tylko niepoprawni optymiści.

USB-C

Popularyzacja standardów miniUSB i microUSB sprawiało wrażenie, że do pewnej standaryzacji rynek zaczyna dojrzewać. Działo się to jednak bardzo powoli. Ostatecznie rozwiązaniem, które ma pogodzić producentów różnorakiego sprzętu zasilanego bateriami, ma być standard USB-C. Warto jednak pamiętać, że od jego debiutu do historycznego głosowania w Parlamencie Europejskim minęło… 8 lat. Od właśnie tylu lat standard ten istnieje i jest stopniowo implementowany. Niestety z różnym skutkiem.

Jak działa USB-C?

USB-C, nazywane czasem USB typu C jest niewielkim komputerowym złączem dysponującym od 12 do 24 pinów. Jego przewagą nad mikroUSB oraz miniUSB jest jego symetryczność i obustronność. Nie jest istotne jak wkładamy wtyczkę do portu. W przypadku starszych rozwiązań, trzeba na to zwracać uwagę. Do tego dochodzi większa trwałość zarówno wtyczki, jak i gniazda.

Pierwsza specyfikacja USB-C oznaczona kodem 1.0 pojawiła się w sierpniu 2014 roku, a więc stosunkowo dawno. Co ciekawe w tym samym czasie pracowano nad zaawansowaną 24-pinową specyfikacją, która została ostatecznie oznaczona jako 3.1.

Czy idea jednej ładowarki ma sens?

Zgodnie z decyzją europarlamentarzystów, jeszcze przed zakończeniem 2024 roku wszyscy producenci telefonów, tabletów, oraz aparatów fotograficznych i wearable będą musieli wyposażyć je w port USB-C. W przeciwnym razie ich wyroby nie będą mogły trafić na rynek UE. W przypadku laptopów termin graniczny ustalono na wiosnę 2026 roku. Za takim rozwiązaniem głosowało aż 602 parlamentarzystów. 13 było przeciw, a 8 deputowanych wstrzymało się.

Komisja Europejska szacuje, że obecnie ładowarki odpowiadają za blisko 11 tysięcy ton elektrośmieci w całej Unii. Teraz ten problem w dużej mierze zostanie rozwiązany dzięki przeforsowanym właśnie przepisom.

O autorze

Rafał Stępniewski

Redaktor Naczelny

Newsletter politykabezpieczenstwa.pl

Wybrane informacje i praktyczne materiały o bezpieczeństwie firmy, zgodności i standardach. Zapis wymaga potwierdzenia adresu.

Wyślemy wiadomość z linkiem potwierdzającym. Tematy wybierzesz po potwierdzeniu, a zrezygnujesz jednym kliknięciem. Jak przetwarzamy dane