Przejdź do treści
Polityka Bezpieczeństwa

Bezpieczeństwo firmy. Technologie, prawo, standardy i praktyka.

Wyszukiwarka

Szukaj w politykabezpieczenstwa.pl

Newsletter
zdrowieRozwiązaniaBHP

Ratownik w firmie: czy to ma sens?

Wiele działalności gospodarczych kładzie coraz większy nacisk na zapewnienie swoim pracownikom możliwie jak najlepszej opieki medycznej. Można do tego zadania podejść na wiele różnych sposobów. Jednym z nich jest stworzenie zakładowych zespołów ratowniczych. Co warto o nich wiedzieć?

W tym tekście (3)

Bezpieczeństwo pracowników a prawo

Kodeks Pracy dość jednoznacznie reguluje to, że za bezpieczeństwo osób w firmie odpowiada pracodawca. W praktyce oznacza to, że kurs pierwszej pomocy musi odbyć co najmniej jeden z pracowników. O wiele lepiej jednak skierować na takie zajęcia cały zespół.

Minimalizuje to ryzyko braku osób kompetentnych do udzielenia pierwszej pomocy, gdyby na przykład wcześniej wyznaczona osoba znalazła się na chorobowym lub przebywała na urlopie, co przecież może się zdarzyć bez względu na porę roku, stanowisko czy staż w firmie.

Nie powinno więc dziwić, że właściciele firm starają się podejść do tej kwestii w sposób coraz bardziej profesjonalny. W Polsce już od kilku lat pojawiają się zakładowe zespoły pierwszej pomocy, które mają za zadanie ustabilizować poszkodowanego pracownika do czasu przyjazdu służb medycznych.

Kolejną nowością, która na coraz szerszą skalę pojawia się w kraju, są też bardzo dobrze wyposażone punkty ratunkowe. Na dużych magazynach czy halach produkcyjnych umieszcza się je w taki sposób, by każdy pracownik miał takie miejsce w zasięgu wzroku, co znacznie skraca czas reakcji i dotarcia do poszkodowanego już z bandażami czy materiałami niezbędnymi do udzielenia pierwszej pomocy.

Kolejną dobrą praktyką są też defibrylatory AED. Można podzielić je na automatyczne, czyli takie, które samodzielnie diagnozują, a następnie podejmują decyzję o tym, czy będzie niezbędne wyładowanie, które ma ustabilizować pracę naszego serca. Są też defibrylatory półautomatyczne, czyli takie, gdzie końcową decyzję podejmuje człowiek, czyli na przykład członek naszego zakładowego zespołu pierwszej pomocy.

Jak dodatkowo zwiększyć bezpieczeństwo załogi?

Szacuje się, że w Polsce za około 60-70% odpowiada pracownik, a dokładniej jego niewłaściwe zachowanie lub złe obsługiwanie się z narzędziami pracy. Tylko w 2020 roku odnotowano ponad 65 tysięcy urazów, które wykluczyły z rynku pracy na pewien czas pracowników.

To z kolei mogło przekuć się na wymierne straty finansowe dla działalności. Pracownik, który nie pracuje, bo przebywa na chorobowym, nie generuje dla firmy zysków. Nie powinno więc dziwić, że właściciele firm robią, co mogą, by zminimalizować ryzyko kontuzji.

Bezpieczeństwom w firmie zaczyna się od pracownika

Wiele firm rozpoczyna od wprowadzenia w życie programów szkoleń. To bardzo dobra taktyka, ponieważ większość wypadków wynika z niewłaściwej pracy z urządzeniami (na przykład na magazynie). W praktyce skutkuje to tym, że wyplewienie złych nawyków może znacznie zmniejszyć zagrożenia, z jakimi każdego dnia muszą mierzyć się szefowie działalności gospodarczych. Bez wątpienia takie podejście do kwestii bezpieczeństwa również może przynieść wymierne efekty.

O autorze

Rafał Stępniewski

Redaktor Naczelny

Newsletter politykabezpieczenstwa.pl

Wybrane informacje i praktyczne materiały o bezpieczeństwie firmy, zgodności i standardach. Zapis wymaga potwierdzenia adresu.

Wyślemy wiadomość z linkiem potwierdzającym. Tematy wybierzesz po potwierdzeniu, a zrezygnujesz jednym kliknięciem. Jak przetwarzamy dane