Oszuści wyłudzają dane uwierzytelniające za pomocą kodów QR
W tym tekście (2)
Popularność kodów QR
Kody QR w krajach tzw. globalnej Północy są znane od dawna. Po raz pierwszy użyto je w 1994 r. w Japonii i od tamtej pory ich popularność nie gaśnie, a wręcz przeciwnie. Dzięki kodom QR możemy płacić, kasować bilety, uwierzytelniać nasze dane, sprawdzać oryginalność produktów czy przekierowywać się na właściwe strony.
Kody QR są szczególnie powszechne w Azji. Tam np. w Chinach potrafią być czasami spektakularne. Co to znaczy? W największych miastach ChRL nierzadko zobaczymy pokazy dronów, które układają się w olbrzymie kody QR na niebie. Dzięki nim Chińczycy np. pobierają aplikacje na telefony, chociażby gry. To sprytna, efektywna i efektowna forma marketingu.
I cyberprzestępcy doskonale o tym wiedzą. Dlatego – zwłaszcza na wschodniej półkuli – często pojawiają się oszustwa z wykorzystaniem kodów QR.
Kody QR rozsyłane do ofiar cyberprzestępstw
Niedawno firma FortiGuard Labs odkryła, że do chińskojęzycznych użytkowników rozsyłane są phishingowe maile z kodami QR. Jak się okazało – te mają na celu wyłudzenie danych uwierzytelniających, zwabiając nieświadomych internautów na fałszywe strony. Cyberprzestępcy podszywają się przede wszystkim pod chińskie Ministerstwo Finansów.
Oszuści wysyłają maile, w których wzywają do zapłaty zaległości podatkowych, załączając dokumenty w docx. Przerażeni użytkownicy często chcą szybko uregulować sprawy podatkowe albo dowiedzieć się, o co chodzi i skanują zawarte w dokumentach kody QR.
Po zeskanowaniu internauta przenoszony jest na podróbkę popularnego w Chinach komunikatora DingTalk i widzi komunikat, który wskazuje, że jego konto zostanie zawieszone na 24 godz., jeśli nie dokona weryfikacji. W ten sposób cyberprzestępcy wyłudzają hasła i inne dane dostępowe swoich ofiar. Sfałszowana strona jest już nieaktywna, ale cyberoszuści z pewnością wymyślą nowy sposób na wabienie nieświadomych ofiar.
Do Polski ten phishingowy trend jeszcze nie dotarł. To m.in. dlatego, że rzadziej korzysta się u nas z kodów QR. Nie jest jednak powiedziane, że cyberprzestępcy nie będą próbować powtórzyć takiego numeru i u nas. Tym bardziej że maile ze złośliwymi odnośnikami w załączonych plikach.docx czy.pdf to już u nas norma.
