Przejdź do treści
Polityka Bezpieczeństwa

Bezpieczeństwo firmy. Technologie, prawo, standardy i praktyka.

Wyszukiwarka

Szukaj w politykabezpieczenstwa.pl

Newsletter

Polacy nie czytają regulaminów mediów społecznościowych

Tylko 6,5% Polaków deklaruje, że zapoznaje się z regulaminami serwisów społecznościowych. Niemal 60% akceptuje je, bez ich czytania – podaje Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji posiłkując się wynikami badania przeprowadzonego w 2022 roku przez Krajowy Instytut Mediów (KIM).

W tym tekście (3)

Mało wiemy o mediach społecznościowych

Wydawałoby się, że nie ma nic prostszego niż korzystanie z mediów społecznościowych. Polacy przebadani przez KIM, czują się w sieci tak pewnie, że większość z nich (60%) akceptuje regulaminy takich serwisów bez czytania. Jak się okazuje, tylko 6,5% czyta tego typu zapisy. Może to świadczyć o niskiej świadomości, że zapoznając się z regulaminami, jesteśmy w stanie poznać przysługujące nam prawa, a także zgłębić zasady działania danego serwisu społecznościowego.

Kontrola rodzicielska niechętnie stosowana

Jak się okazuje, 61% respondentów twierdzi, że zna systemy kontroli rodzicielskiej służących do weryfikacji treści przeglądanych przez dzieci, ale ich nie stosuje. Przypomnijmy, tego typu rozwiązania stosowane są m.in. po to, by sprawdzać, jakie strony internetowe są odwiedzane przez dzieci. Takich zabezpieczeń używa zaledwie 16,8% rodziców. Co dziesiąty nie ma pojęcia, że w ogóle istnieją wspomniane rozwiązania.

Najwyraźniej zapominamy (lub nie wiemy?), że dostęp do nieodpowiednich treści dla dzieci jest banalnie prosty. Chodzi przecież nie tylko np. o treści pornograficzne, ale także zawierające przemoc, wulgarny język, czy mowę nienawiści. Wszystkie te elementy występują u twórców internetowych nazywanych patostreamerami.

Nie kontrolujemy czasu dzieci w internecie

Z kolei 72% badanych twierdzi, że zna, ale nie używa systemów kontroli polegających na sprawdzeniu, ile czasu ich dziecko spędziło np. przed komputerem. Tego typu rozwiązania używa 17% badanych. Również w tym przypadku 10% odpowiada, że nie zna takich aplikacji, czy systemów.

W opinii psychologów, mechanizm popadania w uzależnienie od „komórki”, czy mówiąc szerzej „treści cyfrowych”, jest poważnym problemem dzieci oraz nastolatków. Siła takiego nałogu może być porównywalna z popularnymi używkami. Konsekwencją mogą być zaburzenia umiejętności społecznych oraz pojawienie się syndromu odstawienia, przekładającego się na agresywne zachowania skierowane także wobec najbliższych.

O autorze

Rafał Stępniewski

Redaktor Naczelny

Newsletter politykabezpieczenstwa.pl

Wybrane informacje i praktyczne materiały o bezpieczeństwie firmy, zgodności i standardach. Zapis wymaga potwierdzenia adresu.

Wyślemy wiadomość z linkiem potwierdzającym. Tematy wybierzesz po potwierdzeniu, a zrezygnujesz jednym kliknięciem. Jak przetwarzamy dane