Nowy atak phishingowy z wykorzystaniem Messengera
Cyberprzestępcy wykorzystują Messengera do ataków phishingowych. Korzystają z socjotechnik, aby przejmować konta firmowe i osobiste swoich ofiar.
W tym tekście (3)
Atak phishingowy z wykorzystaniem Messengera
W ostatnim czasie znacząco wzmogły się cyberataki z wykorzystaniem popularnego komunikatora Messenger. Mowa tutaj o atakach phishingowych, za którymi stoją najprawdopodobniej wietnamscy cyberprzestępcy.
Atak, nazwany „MrTonyScam”, polega na wysyłaniu wiadomości złośliwymi załącznikami do potencjalnych ofiar za pośrednictwem Messengera. W wiadomościach tych zachęca się odbiorców do kliknięcia załącznika archiwum.RAR lub.ZIP. Kiedy ofiara to zrobi, zostaje uruchomiony specjalny program, który pobiera kolejne złośliwe oprogramowanie z repozytorium GitHub lub GitLab.
Cyberprzestępcy wykradają dane
Następnie uruchamiany jest skrypt w języku Python. Ten [skrypt – przypis red.] jest narzędziem do kradzieży informacji, które ma za zadanie wydobywać pliki cookies i dane logowania z przeglądarek internetowych ofiary. Skradzione dane są następnie przesyłane do kontrolowanego przez przestępcę punktu końcowego interfejsu API Telegramu lub Discord.
Co ważne – cyberprzestępcy odpowiedzialni za te ataki, usuwają następnie pliki cookies. To oznacza, że ofiara zostaje automatycznie wylogowana z własnych kont. Następnie przestępcy przejmują kontrolę nad sesją ofiary, wykorzystując skradzione pliki cookies, aby zmienić hasła i przejąć pełną kontrolę nad kontem.
Duża podatność użytkowników na cyberatak
Choć atak ten wymaga interakcji użytkownika w celu uruchomienia złośliwego oprogramowania, to niestety kampania ma się bardzo dobrze. Szacuje się, że w ciągu ostatnich 30 dni jeden na 250 użytkowników, którzy otrzymali wiadomości od cyberprzestępców, został zainfekowany.
Cyberataki mają miejsce głównie w Stanach Zjednoczonych, Australii, Kanadzie, Francji, Niemczech, Indonezji, Japonii, Nepalu, Hiszpanii oraz na Filipinach i w Wietnamie.
Cyberprzestępcy wybierają swoje cele starannie. Wysyłając użytkownikom na Facebooku pozornie niewinne załączniki, próbują zdobyć dostęp do kont osobistych i firmowych. W przypadku popularnych kont z dobrą reputacją często wystawiane są potem na czarnym rynku w celach sprzedażowych.
Kradzież tych kont może prowadzić do rozpowszechniania spamu, oszustw lub innych nielegalnych działań. Dlatego należy uważać na załączniki wysyłane od podejrzanych profili.
