Przejdź do treści
Polityka Bezpieczeństwa

Bezpieczeństwo firmy. Technologie, prawo, standardy i praktyka.

Wyszukiwarka

Szukaj w politykabezpieczenstwa.pl

Newsletter

Kolejne inwestycje z wysokim zarobkiem w banku? Lepiej nie klikajcie w ten link

Przestępcy, podszywając się pod Santander Bank Polska zachęcają do inwestycji, dającej wysoki zarobek. Linki prowadzą do formularzy wyłudzających dane.

W tym tekście (7)

Inwestycja ma przyciągnąć ofiary cyberoszustów

Phishing niejedno ma imię. Czasem pojawiają się bezpośrednie próby kontaktu z potencjalnym klientem w celu podszycia się pod oficjalną stronę i uzyskania danych poprzez logowanie. Innym razem trzeba ofiarę zachęcić do podania danych udając znaną markę. Tym razem właśnie ten sposób znaleźli cyberprzestępcy atakujący klientów banku Santander.

Przestępcy, podszywając się pod Santander Bank Polska na Facebooku oraz Instagramie, zachęcają do inwestycji, dającej wysoki zarobek. Zachęcają do wypełnienia formularza i podania:

- imienia i nazwiska,

- numeru telefonu,

- adresu mail.

Phishing a potem spoofing

Jeżeli ktoś to zrobi, to po chwili zadzwoni do niego osoba podszywająca się pod pracownika Santander Bank Polska. Będzie opowiadać o rzekomej wielkiej gotówce do wygrania, poprzez inwestowanie. W rzeczywistości to oszustwo.

- Przestępcy w taki sposób przejmą przelaną im gotówkę, dalej będą zachęcać do kolejnych przelewów i oczywiście nigdy tych pieniędzy (a już tym bardziej żadnego zysku) nie zwrócą. Nie dajcie się oszukać! – grzmi bank w informacji prasowej.

Fałszywe "inwestycje" z logo Orlenu

Santander to nie pierwsza firma w Polsce pod jaka poszywają się cyberprzestępcy, oferując ogromny zysk. Podobna sytuacja miał niedawno miejsce z największym koncernem paliwowym w Polsce. Uważajcie, jeśli na Facebooku wyświetli się Wam propozycja inwestycji pod szyldem Orlen S.A. To oszustwo – informował CERT Orange.

Jak działają hakerzy?

Próbka, którą wyłapały systemy CERT Orange, rozpoczęła swoje życie jako Facebookowa reklama zachęcając do inwestowania wraz z Orlenem. Co po kliknięciu? W tym przypadku użytkownik sieci przenoszony jest do Sklepu Google Play. Cyberprzestępcom sprytnie udało się podrobić wygląd oficjalnych aplikacji naftowego giganta PKN Orlen.

W informacji zawartej na widocznej na Facebooku reklamie, słodki zwierzak przekonuje, że koncern PKN Orlen ogłosił ekspansję, co oznacza, że każdy ma szansę zarobić na sprzedaży ropy i gazu do Europy. Wystarczy zainwestować 900 złotych, aby zarobić do 10 tys. złotych miesięcznie. Brzmi bardzo kusząco? Warto zatem uważać na każdą tego typu ofertę.

Masz już fałszywą aplikację i co dalej?

- A co robi aplikacja po zainstalowaniu? Mobilny sandbox nie rozpoznał aktywności żadnej z głównych rodzin malware, poddaliśmy więc aplikację szczegółowej analizie i po jej zakończeniu uaktualnimy ten tekst. Może się jednak okazać, iż aplikacja jest po prostu niezłośliwym interfejsem do rzekomej strony inwestycyjnej, pozwalającą ofierze obserwować "rosnące" nieistniejące zyski. – informuje CERT Orange.

PKN Orlen wie o zagrożeniu

PKN ORLEN również ostrzega przed pojawiającymi się w internecie oszustwami finansowymi podszywającymi się pod Koncern. Fałszywe ogłoszenia gwarantujące rzekome bardzo wysokie i pewne zyski pojawiają się przede wszystkim na portalach Facebook, YouTube oraz licznych stronach internetowych i mailingach. Fałszywe ogłoszenia zachęcają najczęściej do inwestowania w akcje PKN ORLEN oraz projekty inwestycyjne prowadzone przez Koncern. Ogłoszenia te wykorzystują bezprawnie nazwę, znaki firmowe i wizerunki przedstawicieli firmy oraz instytucji państwowych.

- Wyraźnie podkreślamy, że inwestowanie w akcje PKN ORLEN przez inwestorów indywidualnych może odbywać się wyłącznie poprzez licencjonowane domy maklerskie oraz banki prowadzące działalności maklerską, których pełną listę można znaleźć na stronie internetowej Komisji Nadzoru Finansowego – czytamy na stronie Orlenu.

O czym należy pamiętać?

Należy pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa w internecie i nigdy nie klikać w podejrzane linki. Jeżeli nie jesteście penie czy przesłana lub wyświetlająca się Wam oferta jest reklamą oryginalną lub podszywającą się pod inną firmę, warto udać się bezpośrednio na stronę firmy lub skontaktować się nią.

Jeżeli już klikniecie w podejrzany link, pod żadnym pozorem nie wolno podawać żadnych danych osobowych lub danych dostępowych do banku lub innych informacji mogących pozbawić was dostępu do pieniędzy. Należy być czujny i wielokrotnie pod różnym kątem sprawdzić widoczną w sieci ofertę, zanim podejmiemy jakikolwiek kroki w celu dokonania transakcji.

O autorze

Rafał Stępniewski

Redaktor Naczelny

Newsletter politykabezpieczenstwa.pl

Wybrane informacje i praktyczne materiały o bezpieczeństwie firmy, zgodności i standardach. Zapis wymaga potwierdzenia adresu.

Wyślemy wiadomość z linkiem potwierdzającym. Tematy wybierzesz po potwierdzeniu, a zrezygnujesz jednym kliknięciem. Jak przetwarzamy dane