Groźne QR kody – nie skanuj, jeśli nie jesteś pewien ich pochodzenia
QR kody upraszczają życie. Zamiast przesyłać linki, szukać informacji w wyszukiwarce lub przepisywać adres witryny, wystarczy skierować obiektyw na czarno-biały zestaw kwadratów i… gotowe. Niestety, kody te są wykorzystywane również przez oszustów i kolporterów wszelkiego rodzaju scamu.
W tym tekście (3)
QR kod donikąd
QR kody spotkać dziś możemy wszędzie – na billboardach, w prasie, na ulotkach, czy nawet na biznesowych wizytówkach. Praktyczne, szybkie, nowoczesne. Problem w tym, że tę technologię jakiś czas temu upatrzyli sobie różnego rodzaju cyberoszuści, którzy w tak banalny sposób (i z naszą pomocą) mogą dobrać się do naszego telefonu poprzez złośliwe oprogramowanie.
Nie ma nic za darmo
O przypadku scamu „na QR” napisali ostatnio eksperci z CERT Orange Polska. Przestrzegają oni przed reklamą, według której właśnie wygraliśmy 2 lata darmowego Netflixa. No któż, by się nie ucieszył! Niestety, w tym przypadku pod kodem QR znajduje się skrócony adres, który przekierowuje albo na strony z treściami pornograficznymi, albo do sklepu Google Play na stronę aplikacji, która ma czyścić pamięć telefonu z niepotrzebnych procesów.
Jak przestrzegają eksperci, aplikacja może przekazywać innym podmiotom dane na temat tego, jak korzystamy z telefonu, lub serwować reklamy, na których zarabiają oszuści. No cóż. Scam w najczystszej postaci.
Sporo scamu "na @NetflixPL" ostatnio leci. Uważajcie.https://t.co/kYPK0G9flF pic.twitter.com/3YEeIGNUi7— CERT Orange Polska (@CERT_OPL) September 20, 2022
Ta treść pochodzi z Twitter/X. Wczytanie wymaga zgody na media zewnętrzne.
Otwórz materiał w Twitter/XQR kod do aplikacji
Szczególnie powinniśmy być czujni w sytuacji, w której kod przekierowuje nas na witrynę, z której możemy pobrać nieautoryzowaną aplikację, lub pliki. Często zatwierdzenie takiego wyboru to wręcz proszenie się o kłopoty.
Oszuści starają się maksymalnie skrócić drogę do naszego urządzenia. W tym wypadku oszustwa z wykorzystaniem QR kodów, wydają się dla nich idealnym rozwiązaniem. Dlatego nie skanujmy wszystkiego. Ciekawość, jak wiadomo to pierwszy stopień do piekła. W cyberprzestrzeni natomiast to pierwszy krok do niemałych kłopotów.
