Przejdź do treści
Polityka Bezpieczeństwa

Bezpieczeństwo firmy. Technologie, prawo, standardy i praktyka.

Wyszukiwarka

Szukaj w politykabezpieczenstwa.pl

Newsletter

Awaria aplikacji może zablokować korzystanie z auta

Przykra niespodzianka spotkała niedawno wielu użytkowników samochodów marki Tesla, produkowanych przez koncern Elona Muska. Awaria systemu zablokowała kierowców, którzy nie mogli uruchomić auta.

W tym tekście (3)

Tesla nie pojedzie

Awaria dotyczyła aplikacji Tesla, która jest używana przez kierowców jako klucz do odblokowywania samochodów. W światowych mediach pojawiły się informacje, że kierowcy Tesli nie byli w stanie uruchomić swoich pojazdów za pomocą dedykowanej aplikacji dla swoich pojazdów elektrycznych. Niektórzy z nich stwierdzili, że otrzymują wiadomość o błędzie serwera.

Co ważne, samochody Tesli można również obsługiwać za pomocą karty dostępu tak jak w przypadku tradycyjnych aut. Problem w tym, że wiele osób pożycza auto, inni nie zabierają karty ze sobą z przyzwyczajenia. Ideą korzystania z aplikacji jest przecież wygoda, a zatem noszenie dodatkowych urządzeń do weryfikacji użytkownika czy uruchomienia auta poza telefonem trochę się z tym kłóci.

Ponad 500 przypadków jednego dnia

Nie wiadomo, ilu dokładnie kierowców zostało zablokowanych w swoich autach, ilu nie mogło się dno nich dostać czy ich uruchomić. Tesla nie poinformował o oficjalnych danych dotyczących zdarzenia. Według serwisu śledzącego awarie DownDetector w dniu pojawienia się tego problemu użytkownicy zgłosili ponad 500 zdarzeń. Najwyraźniej jednak awaria była dosyć, poważna pojawiły się bardzo rozpaczliwe wpisy w mediach społecznościowych sfrustrowanych właścicieli, a do sprawy odniósł się sam Elon Musk.

- Funkcjonalność powinna teraz wrócić do trybu online. Wygląda na to, że mogliśmy przypadkowo zwiększyć szczegółowość ruchu sieciowego” – napisał Musk na Twitterze. „Przepraszamy, podejmiemy środki, aby to się nie powtórzyło”. To była odpowiedź dyrektora generalnego Tesli na skargi w internecie. Dosyć lakoniczna, ale trudno było o więcej komentarza, skoro awarią zaskoczona była sama Tesla.

Koncern padł ofiarą własnej idei

Szybko pojawiły się głosy, że Tesla stała się ofiarą własnego sukcesu a w zasadzie sukcesu technologii, jaką proponuje. Obrazu świata, jaki kreuje przed użytkownikami. Samochody amerykańskiej firmy mają usprawniać życie, a technologia ma być zaprzęgnięta w celu wsparcia użytkownika. Auta są niemal zeroemisyjne, elektryczne, posiadają systemy autopilota, czyli elementy autonomicznej jazdy. Cały samochód jest nie tylko naszpikowany technologią, ale i non stop monitorowany.

Tesla oferuje wrażenie, że ma wszystko pod kontrolą, a każdy ruch śledzony przez kierowcę jest wspomagany przez technologie. To czasem okazywało się zgubne dla użytkowników aut od Elona Muska i tak było tym razem.W momencie kiedy pojawiła się awaria, wszyscy użytkownicy mają pretensje do firmy, który oferuje tak zaawansowane, a jednocześnie proste i ułatwiające życie usługi. Skoro nie muszę mieć kluczyków czy karty dostępowej do samochodu, ponieważ do jego odblokowania wystarczy logowanie mojego telefonu w pobliżu a do uruchomienia aplikacja, to czemu mam nosić inne narzędzia ze sobą.

Tak zapewne myśli wielu użytkowników, nie tylko aplikacji Tesli.Wystarczy spojrzeć na awarie bankowych systemów czy aplikacji płatniczych. W sytuacji kiedy dziś wielu z nas nie ma w kieszeni gotówki, opieranie się na jednej metodzie płatności, jednym systemie czy jednej aplikacji i telefonie – może mieć podobne skutki.

O autorze

Rafał Stępniewski

Redaktor Naczelny

Newsletter politykabezpieczenstwa.pl

Wybrane informacje i praktyczne materiały o bezpieczeństwie firmy, zgodności i standardach. Zapis wymaga potwierdzenia adresu.

Wyślemy wiadomość z linkiem potwierdzającym. Tematy wybierzesz po potwierdzeniu, a zrezygnujesz jednym kliknięciem. Jak przetwarzamy dane